Facebook

postheadericon REFLEKSJA: Papież

refleksja-papiez.jpgWgłębiając się w życiorys kard. Roberta Saraha odnalazłem zdania, które mogę powtórzyć za nim – są nam wspólne. Ks. Kardynał dzieli się radością ze spełnienia swych pragnień spotkania się z Papieżem w Watykanie.

Mówi, że nigdy nie pomyślał, że to jego marzenie się spełni. I spełniło się – jest kardynałem, prefektem jednej z kongregacji. Nie tylko widzi Papieża, ale się z nim spotyka, rozmawia i doradza.

W miesiącu październiku, który jest miesiącem różańca świętego, szczególnie wspominany także Jana Pawła II. W tym miesiącu wspominamy jego wybór na papieża i niezapomniany ingres i jego homilie. Co łączy mnie z tym kardynałem, to na pewno nie mądrość, świętość, apostolstwo, ale marzenie, które nie było mi obce w dzieciństwie. Tak bardzo chciałem zobaczyć Papieża, porozmawiać z nim, ucałować ręce.

Marzenie młodego chłopaka z małej mieściny, Brodnicy, się spełniło. Będąc członkiem wspólnoty w Ołtarzewie widziałem, jak od czasu do czasu wyjeżdżali księża do Rzymu. Pamiętam wybór ks. Witolda Zdaniewicza na Kapitułę Generalną i pierwszego brata Polaka, Dawida Bielińskiego, który też wyjechał na Kapitułę. Budziła się wtedy „święta zazdrość”. Czemu to nie ja zostałem wybrany? Mimo to, moje marzenie się spełniło. Ks. Witold Zdaniewicz zorganizował dla mnie i śp. br. Franciszka Ciesielki, wyjazd do Rzymu.

Rozpoczęliśmy swoje pielgrzymowanie na wzór św. Stanisława Kostki, tylko nie pieszo, ale pociągiem z Warszawy przez Wiedeń do Rzymu. W Wiedniu, oczekując na pociąg do Rzymu, odwiedziliśmy kilka kościołów. M. in. kościół pw. św. Elżbiety, gdzie poleciliśmy Panu Bogu dalszą podróż. Na stacji w Rzymie powitał nas ks. Henryk Kietliński, który od razu zaproponował nam wyjazd na audiencję Papieża Pawła VI do Watykanu.

Zmęczeni i utrudzeni, entuzjastycznie obserwowaliśmy Papieża, razem z wiernymi wiwatujących na jego cześć. Jest, jest! Co za łaska! Widzę namiestnika Chrystusowego następcę św. Piotra, Papieża Pawła VI.

Ale to nie koniec spotkań z Papieżem. Po latach ks. Stanisław Kuraciński zaczął organizować pielgrzymki do Rzymu. Zaproponował mi pomoc, a nawet przewodnictwo w kilku pielgrzymkach. Będąc jednym z prowadzących, w czasie audiencji z Papieżem, miałem możliwość bezpośrednio przedstawienia się i powitania w imieniu grupy. Jedno spotkanie szczególnie utkwiło mi w pamięci. Oto w kaplicy Sykstyńskiej Ojciec Święty nagle uchwycił moją dłoń oraz dłoń ks. Stanisława Kuracińskiego, jakby przekazując nam wdzięczność, miłość, dobroć.

Innym razem spotkałem Jana Pawła II w jego prywatnej kaplicy. Odprawiał Mszę Świętą, w której uczestniczyłem, a po jej skończeniu rozmawiał z nami w bibliotece, wręczając nam na pamiątkę różaniec. Niesamowita była to chwila, która zapaliła nas do jeszcze gorliwszego odmawiania różańca i modlitwy za Papieża.

Marzenia się spełniają. Dni papieskie przywołały w pamięci moje spotkania z Papieżem i zrodziły chęć podzielania się nimi z czytelnikami. Zastanawiam się, jak wpłynęła na mnie nauka Papieża. Jak głęboko wziąłem sobie do serca słowa wypowiedziane przez Ojca Świętego do mnie? Te dni papieskie będą dla mnie swoistym rachunkiem sumienia. Niech ta refleksja pobudzi nas do czci i uszanowania Papieża, obecnie posługującego nam Papieża Franciszka. Niech pobudzi do modlitwy za niego, o którą tak bardzo prosi.

Przestańmy go krytykować. Przyjmijmy jego naukę i realizujmy ją w naszym życiu.

Pielgrzymujmy do Niego fizycznie lub duchowo, np. łącząc się z nim w niedzielę na Anioł Pański lub w środy na Jego audiencjach oraz Apelu Jasnogórskim.

Kończę moją modlitwą za Papieża Franciszka.

Panie Jezu, modlę się za Ojca Św. Franciszka, by prowadził kościół święty według Twojej woli, niech Twoja łaska Go w tym wspiera. Obdarza Go potrzebnymi darami w posłudze Piotrowej. Maryjo Matko Kościoła, Królowo Apostołów miej Papieża Franciszka w swej Matczynej opiece.

Br. Adam Fułek SAC

 
WARTO WŁĄCZYĆ SIĘ
WARTO POSŁUCHAĆ
WARTO WIEDZIEĆ
Reklama