DUCHOWOŚĆ SAC

RZYM: Poważny Włoch – bł. Franciszek Faà di Bruno

Kościół we Włoszech wspomina pod data 27 marca bł. Franciszka Faà di Bruno. Ten włoski arystokrata z Turynu, matematyk, fizyk, oficer wojskowy, architekt, muzyk, w końcu kapłan i założyciel, był najmłodszym bratem Józefa Faà di Bruno, jednego z pierwszych towarzyszy św. Wincentego Pallottiego. Bacząc na zasługi ks. Józefa Faà di Bruno w kwestii ekspansji, tak ilościowej jak i jakościowej zgromadzenia założonego przez św. Wincentego, pallotyni uważają go za „drugiego założyciela”. Faktycznie, gdy ks. Józef obejmował urząd generała, a pełnił go przez 20 kolejnych lat (1869-1889), nasze pobożne Stowarzyszenie Misyjne liczyło zaledwie 12 księży, 3 braci i kilku kleryków, posiadając trzy domy: dwa w Italii i jeden w Londynie. W chwili jego śmierci (18 kwietnia 1889), Pallotyni liczyli 83 członków - w tym 31 księży, 40 kleryków i 12 braci - pracujących na 13 placówkach w sześciu różnych krajach: Włochy, Anglia, Stany Zjednoczone, Urugwaj, Brazylia i Argentyna.
Józef Faà di Bruno jest też pierwszym pallotynem, który postawił stopę na polskiej ziemi. Przez trzy lata kwestował bowiem po Europie (Włochy, Francja, Austria, Hiszpania, Niemcy) zbierając pieniądze na budowę kościoła pw. św. Piotra w Londynie. W ten sposób dotarł również na Ziemie Polskie, wówczas pod zaborem pruskim. 
Co zaś do najmłodszego z jedenaściorga dzieci markiza Alojzego Marii Faà di Bruno - Franciszka, którego Jan Paweł II wyniósł na ołtarze w 1988 roku, i którego liturgiczne wspomnienie przypada właśnie dzisiaj, warto zaznaczyć, iż po ukończeniu szkoły średniej pragnął on pójść śladami swych starszych braci: Karola Marii, pijara i Józefa Marii, pallotyna. Jednej z ciotek udało się atoli go namówić do „spróbowania” kariery wojskowej. Tak też się stało. Nie było zresztą innej tradycji w rodzinie Faà di Bruno. Jego synowie wstępowali albo do klasztoru albo do wojska. Podobnie było z córkami: jedna wstąpiła do Sercanek, druga do Wizytek, a cztery pozostałe wyszły zza mąż za oficerów wojskowych. 
Franciszek rozpoczął karierę naukową w Akademii wojskowej w Turynie, po czym studiował w Paryżu. Nad Sekwaną uzyskał doktorat z matematyki i astronomii. Dwie postacie naznaczyły mocno bł. Franciszka w czasie jego paryskich studiów: bezkompromisowa wiara profesora matematyki Augustyna Ludwika Cauchy oraz działalność na rzecz ubogich, również świeckiego profesora z Sorbony, bł. Fryderyka Ozanama. Franciszek zapisał się nawet w Paryżu do założonych przez Ozanama tzw. „Konferencji św. Wincentego a Paulo”, a gdy powróci do Turynu, sam zaangażuje się w działalność na rzecz ubogich, zwłaszcza kobiet, nie zaniedbując przy tym pracy naukowej. I tak, otworzy szkołę nauki śpiewu dla służących, które bezczynnie wałęsały się każdej niedzieli po mieście. Sam zasiadając za organami i komponując dla nich pieśni religijne. Otworzy również w Turynie dom dla nieletnich matek - w większości ofiar ich chlebodawców, a odrzuconych przez własne rodziny i społeczeństwo. Założy też szkolę dla nauczycielek, które miały przygotowywać młode dziewczęta do prowadzenia rodzin, „bibliotekę na kółkach” i drukarnię, której prowadzenie powierzy również kobietom, co wówczas zakrawało na skandal.
W ten sposób, w 1859 roku, narodzi się Dzieło św. Zyty, którego celem było zaradzanie różnym niedolom z jakimi borykały się kobiety i dziewczęta na służbie w Turynie. Ponieważ kaplica, w której się spotykały na modlitwę okazała się zbyt małą, Franciszek postanowił zbudować kościół z najwyższą dzwonnicą w mieście. Sam go zaprojektował, zgromadził pieniądze na jego budowę i nią pokierował. W 1876 roku odprawi w tymże kościele Mszę św. prymicyjną. Miał wtedy 51 lat. Do przyjęcia święceń kapłańskich, za specjalnym pozwoleniem papieża Piusa IX, namówił go jego przyjaciel, św. Jan Bosco. Chodziło o to, aby zapewnić stabilność Miłosiernemu Dziełu św. Zyty. W tym samym celu, z pomocą siostry Augustyny Gonella, Franciszek założy w 1881 roku Zgromadzenie Sióstr Minimitek od Matki Bożej, które do dziś posługują Kościołowi nie tylko w Turynie, ale również w Argentynie, Kolumbii, Kongo i Rumunii. Franciszek Faà di Bruno umiera w Turynie 27 marca 1888 roku, dwa miesiące po śmierci swego przyjaciela, księdza Jana Bosco i na kilka miesięcy przed śmiercią swojego starszego brata „pallotyna”, Józefa Faà di Bruno.
Warto też wiedzieć, że jako naukowiec, bł. Franciszek Faà di Bruno skonstruował zróżnicowany barometr rtęciowy, budzik elektryczny oraz biurko dla niewidomych (jedna z jego sióstr była niewidoma). Przetłumaczył z francuskiego, angielskiego i niemieckiego kilka artykułów i pozycji książkowych na język włoski. Sam jest autorem dziełek o tematyce naukowej i religijnej. W 1857 opublikował słynną „Formułę di Bruno”, a w 1867 „Teorię podwójnej formy”. W 1872 wydał zaś „Traktat o Eucharystii”, a w 1875 „Katechizm dla myślących”.
Wybitny włoski pisarz i publicysta również z Turynu, Vittorio Messori, poświęcił w 1990 roku jedną ze swych pozycji książkowych bł. Franciszkowi Faà di Bruno opatrując ją tytułem „Un italiano serio” (Poważny Włoch). Bł. Franciszek faktycznie nie miał w sobie nic z przysłowiowej słodkiej włoskiej beztroskości. „Pogłębiać wiedzę i być pożytecznym dla innych – pisał, to zawiasy, na których osadzone są drzwi mojego szczęścia”.
Ks. Stanisław Stawicki SAC


Warto dołączyć

Warto wiedzieć

Warto posłuchać

Warto wspomóc

Jak do nas trafić