Wieści z Prowincji

WSPÓŁBRACIA: Zapiski medziugorskiego pielgrzyma (cz. I)

Droga z Rzymu do Medziugorje trwała półtora dnia i prowadziła przez cztery kraje: Włochy, Słowenię, Chorwację oraz Bośnię/Hercegowinę. Za kierownicą sam wikariusz generalny – ks. Józef Lasak – aktualnie „najlepszy” kierowca w Generalacie SAC. Na noc zatrzymujemy się u naszych współbraci w Chorwacji, a konkretnie w Zapresič, na przedmieściach Zagrzebia. Pallotyni przybyli do Chorwacji w 1975 r., ale jak do tej pory nie rozwinęli dostatecznie skrzydeł. Obecnie, to maleńka, ale dość dynamiczna trzódka składająca się z 6 księży, dwóch kleryków i jednego nowicjusza. Wszyscy w wydaniu lokalnym. Czterech księży pracuje w Chorwacji, a dwóch w Niemczech (Hamburg). Prowadzą dwie parafie: wspomniany wyżej Zapresič i Vinkovici.

Drzewo poznaje się po owocach

Medziugorje (nazwa oznacza teren „pomiędzy dwoma wzgórzami”) to licząca ok. pięciu tysięcy wiernych bałkańska parafia – znana na całym świecie z domniemanych objawień maryjnych trwających nieprzerwanie od 38 lat. Codziennie przybywają tu pielgrzymi z całego świata. Ok. 3 milionów rocznie, z ponad osiemdziesięciu krajów. Formy pobożności, w których i my uczestniczyliśmy, są tu bardzo zróżnicowane: Eucharystia, różaniec, adoracja eucharystyczna, droga krzyżowa, konferencje, śpiewy, Festiwal Młodych, no i tysiące spowiedzi, co uważane jest za największy cud Medziugorje. Poza tym, atmosfera miejsca bardzo sprzyja ciszy i medytacji. Współbrzmi ona harmonijnie z charakterystycznymi cechami przenikającymi ten klimat i kulturę: surowość, wstrzemięźliwość, pracowitość, ale także radość i czułość. Nasz współbrat, abp Henryk Hoser SAC, który gościł nas wraz z Franciszkanami, powiedział że w ciągu ostatnich 30 lat zrodziło się tutaj ok. 700 powołań kapłańskich i zakonnych. To oznacza, że Medziugorje wydaje dobre owoce duszpasterskie. A wiadomo, drzewo poznaje się po owocach.

Pielgrzymi i pątnicy

Pielgrzymi w zdecydowanej większości przyjeżdżają do Medziugorje z Włoch i z Polski. Wiele grup przybywa także z krajów Europy Zachodniej: Austrii, Niemiec, Holandii, Francji, Hiszpanii i Portugalii. Są to głównie ludzie pochodzący z tzw. „Kościoła zanikowego” – jak to określił w jednym z wywiadów abp Hoser. W Medziugorje doświadczają nagle działania Bożej łaski. Odkrywają między innymi ważność i potrzebę sakramentu pojednania. Stąd największym fenomenem są tu masowe nawrócenia i spowiedzi. Sam tego doświadczyłem spowiadając w trzech językach przez kilka godzin w ciągu dwóch dni. Kult maryjny w Medziugorje ma wyraźny charakter chrystocentryczny, tzn., że większość liturgii skoncentrowana jest na Misterium Jezusa Chrystusa, a więc na Eucharystii i tych elementach, które do niej prowadzą. Obok działań liturgicznych i para-liturgicznych, które mają charakter pobożnościowy, przybywający do Medziugorje pielgrzymi uczestniczą codziennie w katechezach, które głoszą ich duszpasterze, stali kapelani lub miejscowi Franciszkanie. Jest to szansa na pogłębienie świadomości wiary. Sporo osób, szczególnie ludzi młodych, decyduje się na odprawienie w Medziugorje tygodniowych rekolekcji połączonych z postem o chlebie i wodzie. Właśnie takowe rozpoczęły się w czasie naszego pobytu. Uczestniczyła w nich między innymi dziesięcioosobowa grupa Rwandyjczyków mieszkających aktualnie w Brukseli i Paryżu. Towarzyszył im obecny biskup Gikongoro, Mgr Célestin Hakizimana. Rekolekcje te odbywają się przez cały rok w tzw. „Domu Pokoju”. W Medziugorje mają miejsce również różnego rodzaju spotkania i kongresy dla ruchów kościelnych czy poszczególnych grup zawodowych, np. dla pielęgniarek, lekarzy, spowiedników czy rekolekcjonistów. Tak czy inaczej, znakomita większość pielgrzymów nie przybywa tu z powodu domniemanych objawień. Bardziej pociąga ich atmosfera ciszy, modlitwy i nawrócenia.

Podbrodo i Križevac

Podbrodo (w języku chorwackim Brodo ukazanja) to wzgórze pierwszych objawień Matki Bożej, na którą prowadzi stroma usłana kamieniami ścieżka. W miejscu domniemanych objawień ustawiony jest drewniany krzyż i figura Królowej Pokoju. Natomiast Križevac (czyt. Kriżewac) to wzgórze (520 m), na którym parafianie z Medziugorje, 15 marca 1934 r., wznieśli krzyż ze zbrojonego betonu o wysokości 8,56 m. Na krzyżu wyryto napis: „Jezusowi Chrystusowi, Odkupicielowi rodzaju ludzkiego na znak wiary, miłości i nadziei, na pamiątkę 1900 rocznicy męki Jezusowej”. W cokół krzyża zostały wmurowane relikwie krzyża Jezusa otrzymane na tę okazję z Rzymu. Wedle świadectwa wizjonerów w orędziu z 30 sierpnia 1984 r., Matka Boża miała powiedzieć: „Krzyż był w planach Bożych, gdy go budowaliście”. Drogę Krzyżową zaczęto odprawiać na Križevacu od 1981 r. Na początku stacje oznaczone były drewnianymi krzyżami, a w 1988 r. umieszczono tam płaskorzeźby wykonane z brązu. Na każdej z nich znajduje się postać Matki Bożej. Na szczycie tejże góry zmarł nagle, 24 listopada 2000 r., o. Slavko Barbaricia OFM, od 1982 r. duszpasterz, proboszcz i opiekun pielgrzymów, który – jak podają świadkowie – „mówił co myślał i czynił, co mówił, postępując zgodnie z przesłaniem Ewangelii i orędziem Królowej Pokoju”.

Mostar – stolica Hercegowiny

Mostar to nieformalna stolica Hercegowiny, oddalona o ok. 25 km od Medziugorje. Miasto zamieszkuje ok. 100 tys. osób, głównie Chorwaci i Bośniacy. Spotykają się tu wpływy wschodniej i zachodniej cywilizacji. Najważniejszym zabytkiem miasta jest położony w centrum XVI-wieczny kamienny „Stary Most”, wybudowany w 1566 r. Nazwa miasta pochodzi zresztą od tegoż mostu, a dokładnie od słowa mostari („strażnicy mostu”). Niestety w 1993 r., w wyniku działań wojennych, ów most został zburzony. Odbudowano go i na nowo otwarto w 2004 r. Miasto bardzo ucierpiało podczas bratobójczych walk, które zaczęły się tu w maju 1992 r. Najpierw walki Bośniaków i Chorwatów przeciwko Serbom. Następnie, od maja 1993 r., Chorwatów z Bośniakami. Zawieszenie broni pomiędzy Chorwatami i Bośniakami podpisano 25 lutego 1994 ro. Od 1995 miasto jest nadal odbudowywane. Zniszczenia i ślady wojny są jednak wciąż wyraźnie widoczne. Warto też wiedzieć, iż kamienny „Stary Most” przewieszony nad rzeką Neretwą, przez wieki był symbolem pojednania Wschodu z Zachodem – zarówno chrześcijaństwa z islamem, jak i katolickich Chorwatów z prawosławnymi Serbami. Zgodnie z tradycją młodzieńcy skaczą z niego do rzeki dla udowodnienia swojej męskości.

Wysłannik papieża Franciszka

Na zakończenie pierwszej części zapisków „medziugorskiego pielgrzyma”, chciałbym podkreślić, iż obecność w tym miejscu naszego współbrata – jako wysłannika papieża Franciszka „do przyjrzenia się z bliska stylowi oraz owocom duchowym prowadzonego tam duszpasterstwa” – to wielka łaska nie tylko dla Kościoła lokalnego, ale i powszechnego, który objawia się tu w całej swej krasie. Mieliśmy okazję tego doświadczyć. Zaś abp Henryk Hosera SAC nie tylko się przygląda, ale jest żywym i kreatywnym znakiem, że „Medziugorje przestało być miejscem podejrzanym”.

Ks. Stanisław Stawicki SAC


Warto dołączyć

Warto wiedzieć

Warto posłuchać

Warto wspomóc

Jak do nas trafić