Okruchy pallotyńskiej historii (10)
Dzieje placówek pallotyńskich w Reszlu i Klewnie (1920–1951)
Historia obecności Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w Reszlu oraz w pobliskim Klewnie stanowi niezwykle wyrazisty przykład skomplikowanych dziejów Warmii w pierwszej połowie XX wieku. W ciągu zaledwie trzech dekad lokalne domy zakonne przeszły drogę od dynamicznego rozwoju w strukturach niemieckich, przez brutalne naciski reżimu hitlerowskiego i zniszczenia wojenne, aż po dramatyczne i ostatecznie przegrane starcie polskiej prowincji z powojenną administracją komunistyczną.
Niemieckie początki i dynamiczny rozwój (1920–1935)
Początek pallotyńskiej historii na terenie diecezji warmińskiej wiąże się nierozerwalnie z osobą ks. Hermanna Skolastera. Ten doświadczony misjonarz i rekolekcjonista rozpoczął w 1920 roku intensywną pracę duszpasterską na terenie Prus Wschodnich. Kluczowym momentem dla przyszłości zakonu w tym regionie było uzyskanie oficjalnej zgody od biskupa warmińskiego Augustyna Bludau na ufundowanie nowego domu zakonnego. W listopadzie 1920 roku ks. Skolaster udał się do Reszla (ówczesnego Rössel), aby tam znaleźć odpowiednie miejsce dla nowej wspólnoty.
Wybór padł na konwikt biskupi, powszechnie nazywany „Philippinum”, zlokalizowany przy ulicy Mazurskiej 56. Obiekt ten został zakupiony od Kurii Warmińskiej w 1921 roku, co formalnie przypieczętowano aktem kupna z dnia 25 stycznia 1922 roku. Pallotyni wykazali się dużą przedsiębiorczością, sprawnie przekształcając budynek mogący pomieścić około 40 uczniów w prężnie działające niższe seminarium duchowne.
Rozwój reszelskiej placówki szybko rzucił wyzwanie dotychczasowym ramom lokalowym, co skłoniło zakonników do dalszych inwestycji. Dnia 12 stycznia 1924 roku niemieccy pallotyni nabyli gospodarstwo rolne w pobliskiej miejscowości Klawsdorf (dzisiejsze Klewno), oddalonej o zaledwie dwa kilometry od Reszla. Zakupione tam budynki znajdowały się w dobrym stanie i stanowiły ważne zaplecze gospodarcze dla reszelskich instytucji.
Kolejnym krokiem milowym było rozszerzenie obecności w samym mieście: 16 października 1925 roku Niemiecka Prowincja Świętej Trójcy zakupiła w Reszlu już trzecią posesję. Był to konwikt św. Brunona, w którym urządzono internat dla młodzieży oraz dedykowaną kaplicę domową.
W tym okresie pallotyni mocno wrośli w lokalny krajobraz i zżyli się z mieszkańcami. Widocznym tego znakiem była inwestycja z 1935 roku, kiedy to w gospodarstwie w Klewnie, do prawego szczytu budynku mieszkalnego, dobudowano kaplicę. Stała się ona ważnym miejscem kultu, do którego regularnie i chętnie uczęszczała miejscowa ludność.
Pod naciskiem totalitaryzmu i w zawierusze wojennej (1936–1945)
Pomyślny rozwój dzieła pallotyńskiego na Warmii został brutalnie przerwany przez konsolidację władzy narodowosocjalistycznej w Niemczech. Reżim hitlerowski od początku dążył do ograniczenia wpływu Kościoła na wychowanie młodzieży. W efekcie tych systematycznych represji i administracyjnych nacisków, około 1936 roku pallotyni zostali zmuszeni do sprzedaży swojego niższego seminarium duchownego w konwikcie „Philippinum”. W rękach Stowarzyszenia pozostało wówczas jedynie gospodarstwo w Klewnie oraz miejski konwikt św. Brunona.
W lipcu 1941 roku ks. Hermann Skolaster osiadł na stałe w Klewnie, skąd w lutym 1944 roku przeniósł się ponownie do Reszla. Przebywał tam aż do momentu, gdy do miasta wkroczyła Armia Czerwona. Przejście frontu okazało się katastrofalne – konwikt św. Brunona został całkowicie spalony i obrócony w ruinę. Maj 1946 roku przyniósł ostateczne zamknięcie niemieckiego rozdziału tej historii, kiedy to ks. Skolaster opuścił Reszel i wyjechał do Limburga.
Trudne próby polskiego przejęcia (1945–1947)
Wraz ze zmianą granic państwowych po zakończeniu II wojny światowej, zniszczone i opuszczone obiekty niemieckich prowincji zakonnych na Ziemiach Odzyskanych wymagały natychmiastowego zabezpieczenia prawnego i duszpasterskiego. Dnia 13 grudnia 1945 roku generał Stowarszyszenia, ks. Karl Hoffmann, wystosował oficjalny list z formalnym poleceniem, nakazującym polskiej prowincji pallotynów przejęcie domów po ich niemieckich współbraciach w Gdańsku, Ząbkowicach Śląskich oraz właśnie w Reszlu.
Wypełniając to polecenie, 4 lutego 1946 roku do Reszla przybył ks. Albin Łukiewski, pełniący funkcję ekonoma i radcy prowincjalnego. Na miejscu zastał ponury krajobraz zniszczeń i chaosu. Położony w sąsiedztwie dworca kolejowego konwikt św. Brunona był całkowicie spalony, choć polscy pallotyni snuli ambitne plany jego odbudowy z myślą o otwarciu w tym miejscu gimnazjum. Sytuacja w pobliskim Klewnie również była dramatyczna. W marcu 1946 roku ks. Łukiewski zanotował z goryczą, że tamtejsze „pole jest zaniedbane całkowicie, stodoły puste bez sprzętu i zwierząt”.
Polski ekonom podjął jednak natychmiastowe, energiczne działania w celu ratowania i odzyskania dawnej własności pallotynów. Skierował oficjalne pismo do magistratu w Reszlu, domagając się zwrotu konwiktu „Philippinum” przy ul. Mazurskiej 56, argumentując, że przedwojenna transakcja sprzedaży została wymuszona przez władze hitlerowskie.
Aby osobiście nadzorować sprawy majątkowe, ks. Łukiewski zameldował się na stałe w Reszlu 6 maja 1946 roku i zamieszkał w budynku przy ulicy Stalina 24. Napotkał jednak na twardy opór ze strony nowej, komunistycznej administracji państwowej. Władze Polski Ludowej konsekwentnie odmawiały zwrotu dawnych dóborów i nieruchomości. Po ponad roku bezskutecznych starań, urzędowych batalii i zderzania się z biurokratycznym murem, głęboko rozczarowany ks. Łukiewski wymeldował się z miasta 17 lipca 1947 roku.
Likwidacja i bilans (1947–1951)
Mimo ogromnych trudności polska prowincja nie rezygnowała od razu z obecności na Warmii. Dnia 8 października 1947 roku Rada Prowincjalna mianowała nowym rektorem domu w Reszlu ks. Witolda Hadziewicza.
Nadzieję na stabilizację miała przynieść wizytacja kanoniczna, którą w lutym 1948 roku przeprowadził w Reszlu ks. prowincjał Stanisław Czapla. Kolejne miesiące przyniosły jednak narastający kryzys. Dnia 5 czerwca 1948 roku ks. Hadziewicz został przeniesiony do nowo powstającego domu w Olsztynie, a jego miejsce jako rektora zajął ks. Władysław Siwek, dotychczasowy administrator parafii Jaktorowo.
Zarząd Prowincjalny, naciskany bezustannie przez nieprzychylne władze państwowe i postawiony w sytuacji braku realnych perspektyw na odbudowę zniszczonego mienia, podjął trudną decyzję o ostatecznej rezygnacji z placówki w spalonym konwikcie św. Brunona.
Przez kolejne trzy lata działalność pallotynów w Reszlu tliła się już tylko w ograniczonym zakresie przy ulicy Stalina 24. Kres tej obecności nastąpił 31 maja 1951 roku. To właśnie wtedy podjęto decyzję o ostatecznym zlikwidowaniu reszelskiej placówki. W oficjalnych dokumentach wskazano wprost, że dom ten „z powodów niepomyślnych warunków miejscowych, straciła rację bytu”. Ostatni rektor, ks. Władysław Siwek, opuścił miasto i udał się do Ołtarzewa.
Ostateczny, niezwykle pragmatyczny i bolesny bilans tej trwającej ponad trzydzieści lat historii przedstawił ks. prowincjał Stanisław Czapla. Podczas Kapituły Prowincjalnej w 1952 roku, podsumowując decyzje o wycofaniu się z niektórych placówek w kraju, stwierdził dobitnie: „Wychodziliśmy z założenia, że najpierw należy się wyzbyć balastu domów i placówek niekoniecznych i bez przyszłości. W myśl tej zasady zlikwidowaliśmy dom […] w Reszlu”. Te słowa zamknęły trudny, pełen niezrealizowanych planów rozdział pallotyńskiej historii na reszelskiej ziemi.
ks. Piotr Zygmunt Bełczowski SAC – Pallotyński Instytut Historyczny
Opracowano na podstawie „Kalendarium pallotyńskiego” oraz publikacji: J. Dyl, „Pallotyni w Polsce w latach 1907-1947”, Lublin 2001, str. 161-162.
Foto: Zamek w Reszlu – E. Falkowski (1949) – https://polska-org.pl/8005240,foto.html?idEntity=7687117














