Prowincja Chrystusa Króla

Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego - Warszawa
Okruchy pallotyńskiej historii (4)

Jubileusz Pallottiego 1825 roku

Zamknięciem drzwi świętych Bazyliki Świętego Piotra w Rzymie, 6 stycznia, zakończy się Jubileusz Nadziei. Rozpocznie się zatem czas podsumowania i czerpania z jego owoców duchowych i nabytych doświadczeń. A jak – 200 lat temu – przeżył Wincenty Pallotti, jedyny w swoim życiu, jubileusz roku 1825?
Biograf Założyciela, ks. F. Amoroso zauważył, że „nie mamy dokładnych wspomnień o działalności Don Vincenzo w tym Roku Świętym”, co potwierdził również F. Todisco, podkreślając, że: „niewiele pozostało ech działalności Don Vincenzo w tym Roku Świętym” [1].
Powszechnie wiadomo, że Pallotti w Roku Jubileuszowym 1825 zorganizował publiczną procesję młodzieży ze Związki pod wezwaniem Wniebowziętej Matki Boga (Adunanza dell’Assunta), zwanego 'Ponterotto’, w celu nawiedzenia siedmiu bazylik, z udziałem zarówno duchowieństwa zakonnego, jak i świeckiego[2]. Trudno jednak znaleźć inną inicjatywę bezpośrednio ‘pallotiańską’, zrodzoną w kontekście tego jubileuszu.
Nie oznacza to jednak, że z doświadczenia Założyciela nie możemy wywnioskować niczego, co mogłoby nas zainspirować. Wiemy bowiem, że w tamtym okresie w swej posłudze kapłańskiej koncentrował się przede wszystkim na ‘duszpasterstwie’ młodzieży, na prowadzeniu ćwiczeń duchowych i głoszeniu kazań oraz na sprawowaniu sakramentu spowiedzi.
Jeśli chodzi o animację stowarzyszeń młodzieżowych, to właśnie w trakcie tamtego Jubileuszu, w marcu 1825 roku, został mianowany przez Wizytatora Apostolskiego, Monsignora Cherubiniego, w Pobożnym Dziele przy Ponterotto (wspomnianym wyżej), nie tylko ponownie na – odnawialne rokrocznie – stanowisko Koadiutora Duchownego, ale także na wicedyrektora Oratorium i Związku oraz spowiednika i kaznodzieję podczas rekolekcji[3].
20 maja tegoż roku, za sprawą ojca Francesco Parentiego, augustianina, Pallotti został wpisany do Pobożnego Zrzeszenia Matki Bożej Dobrej Rady w Genazzano, czyli do Pobożnego Związku duchowego Wiernych Jezusa Chrystusa, pod patronatem Najświętszej Maryi Panny Dobrej Rady z Genazzano[4]. Był to wyraz jego pobożności, ale może stać się także wskazówką duchową w dzisiejszych czasach. Warto bowiem dodać, że Sanktuarium w Genazzano jest bliskie Papieżowi Leonowi XIV, także augustianinowi.
Odnośnie do kaznodziejstwa, należy zauważyć informację, że Vincenzo wygłosił publiczne kazanie – nie pierwsze w jego życiu. Stało się to na placu przy Kwirynale (wówczas jeszcze siedzibie Papieży), gdzie odmalował wobec słuchaczy „pamiętne sceny ewangeliczne wiary, pobożności i modlitwy”; świadkiem tego „żarliwego kazania jubileuszowego” incognito, obecny wśród tłumu, był sam Leon XII[5].
W tym miejscu warto przypomnieć, że J. Kupka przytacza notatkę biograficzną z adnotacją Don Ansgara Fallera SAC, która wspomina: „11 sierpnia 1825 r. Pallotti otrzymał roczną możność spowiadania, tym razem dla O.U.E. (Omnibus Urbis Ecclesiis), czyli we wszystkich kościołach Rzymu”. J. Kupka stawia hipotezę, że „upoważnienie to zostało mu udzielone z okazji Roku Świętego”[6]. Koncesja ta była prawdopodobnie „rozszerzeniem” już otrzymanej i później odnowionej licencji, co potwierdzałby list don Vincenzo – napisany kilka dni wcześniej (3 sierpnia), adresowanym do Tommaso Bortiego – gdzie znajdujemy następującą prośbę: „Ponieważ moje uprawnienie do spowiadania wygasło dzisiaj i jutro rano będę musiał udzielić Najświętszego Sakramentu Pokuty, […] ośmielam się prosić […] o łaskę uzyskania dla mnie przedłużenia tego uprawnienia na kilka dni, aż do odnotowania tego w moim świadectwie”[7].
Możemy wnioskować ponadto, że jego rosnąca sława jako spowiednika, pomimo stosunkowo młodego wieku (miał zaledwie 30 lat), uwidoczniła się, gdy w listopadzie tegoż roku został wezwany, jako jeden z kilku kapłanów, do więzienia rzymskiego (tzw. Carceri Nuove), aby podjąć próbę nakłonienia do skruchy dwóch karbonariuszy: Angelo Targhiniego, 26-letniego notariusza z Brescii, i Leonidy Montanariego z Ceseny, 25-letniego chirurga. Zostali oni skazani na śmierć 21 listopada, „winni zdrady stanu i zranienia z narażeniem życia”. Nawet on nie zdołał ich nakłonić do pokuty przed ścięciem (23 listopada)[8]. Możemy postawić tezę, że także to doświadczenie sprawiło, że jego późniejsza nieustanna posługa w konfesjonale i zaangażowanie na rzecz więźniów i skazanych na śmierć stały się symbolami jego apostolatu do końca życia – wszak umarł w konsekwencji długich godzin spędzonych w zimnym konfesjonale.
W tej perspektywie ‘czasowej’ należy teraz umieścić tekst Pallottiego, przywołany przez J. Kupkę, jakim są jego propozycje odnowy duchowieństwa, napisane po łacinie i zatytułowane przez Orlandiego „Różne punkty reformy dla duchowieństwa”. Porównując ten tekst z bullą papieską „Charitate Christi” papieża Leona XII, można dostrzec podobieństwo obu tekstów pod względem poruszanych tematów[9]. A zatem: albo to Papież wziął pod uwagę niektóre propozycje don Vincenzo (jak sugeruje J. Frank), albo wręcz przeciwnie, to propozycje zawarte w tekście Pallottiego „w pełni odpowiadają odnowie promowanej przez Papieża”[10].
W zachowanych do naszych czasów tekstach Pallottiego słowo „jubileusz” pada tylko kilka razy, ale nigdy w odniesieniu do Roku Świętego 1825. Pewne ‘praktyczne’ wskazówki tego, jak on sam przeżywał tamten czas, przynoszą nam natomiast jego listy (mamy ich tylko 8).
O dynamice jego posługiwania może zaświadczyć to, co napisał w liście z 15 marca, gdzie znajdujemy informację, że Vincenzo miał tego wieczoru spotkanie w „Accademia di S. Teologia”. Z powodu tego zadania mógł mieć jedynie nadzieję, że „się nie spóźni”, również dlatego, że musiał „pójść przynajmniej na chwilę do Oratorium”[11]. Oratorium to znajdowało się w Zgromadzeniu S. Maria del Pianto, a Vincenzo nie chciał się spóźnić do Pia Casa degli Esercizi na wzgórzu Janikulum (adresat listu Luigi Piacentini był tam dyrektorem), a dodatkowo Pallotti musiał udać się także do Archiginnasio Romano della Sapienza (gdzie był akademikiem). W jeden wieczór, trzy zadania, w trzech różnych miejscach!
O tym, że jego życie apostolskie było już w tym okresie intensywne, świadczy jeszcze bardziej list z 10 czerwca, tym razem skierowany do Tommaso Bortiego, w którym „o ile nie zajdzie szczególna potrzeba”, prosił nawet o „przełożenie na inny dzień” (sic!) zaplanowanej na ten dzień konwersacji ze „znaną osobą”. Pallotti uzasadniał tę prośbę następującymi słowami: „ponieważ jestem bardzo zajęty i być może wolny tylko w sprawach pilnych”[12]. Był już wtedy „bardzo zajęty”, co nie powinno dziwić, jeśli pamiętamy to, co sam zapisał w „Oświeceniu” w 1818 roku, podczas ćwiczeń duchownych na Montecitorio, przygotowując się do kapłaństwa: „Modlę się do Boga, aby raczył uczynić mnie niestrudzonym pracownikiem”[13].
Na zakończenie chciałbym przytoczyć inne wydarzenie z 1825 roku (brak tu dokładnej daty). Jest nim odmowa ze strony Pallottiego przyjęcia stanowiska proboszcza parafii San Marco na Piazza Venezia, pomimo, że zaproponował mu to bezpośrednio kardynał wikariusz Rzymu Giacinto Zurla. J. Frank dostrzega w tym wydarzeniu opatrznościową interwencję, która dała Wincentemu większą swobodę w podejmowaniu nowych inicjatyw apostolskich[14].
Nawet jeśli więc jesteśmy słabo poinformowani o szczegółach jego działalności (być może z powodu wrodzonej pokory?), możemy jednak stwierdzić, że Jubileusz 1825 stał się dla niego, jak się wydaje, szczególnie inspirujący. Otóż, w listopadzie tegoż roku, podczas rekolekcji dla spowiedników, Pallotti napisał: „Zamierzam poświęcić się dobru Kościoła i rodzaju ludzkiego, tak jakby wieczne i powszechne kapłaństwo, dane przez Ojca Niebieskiego Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi, zostało mi powierzone na nowo”[15]. Wydaje się, że to pragnienie, zrodzone z obserwacji i przykładu innych, wzbudziło w Vincenzo rodzaj „świętej zazdrości”, tak, że pozwolił się zainspirować i oświecić, aby – w niedalekiej przyszłości (w ciągu zaledwie 10 lat) – rozpocząć własne dzieło apostolstwa katolickiego.
Chociaż więc Jubileusz Roku 1825 jeszcze nie był „przełomowy”, ale z pewnością był owocny i ‘formacyjny’. Trzydziestoletni Pallotti, wciąż młody kapłan (7 lat od święceń), ‘bardzo zajęty’, a wręcz ‘niestrudzony pracownik’ Pański, patrzył w przyszłość z entuzjazmem, ale też z coraz większym doświadczeniem – krótko mówiąc… wzrastał.
ks. mgr lic. Piotr Bełczowski SAC – Pallotyński Instytut Historyczny

[1] Por. Amoroso Francesco, San Vincenzo Pallotti Romano, Roma, Postulazione Generale SAC, 1962, str.83; Todisco Francesco (red.), San Vincenzo Pallotti profeta della spiritualità di comunione, Roma, Società dell’Apostolato Cattolico, 2004, str. 196.
[2] Por. Cronologia della vita di San Vincenzo Pallotti, Istituto San Vincenzo Pallotti (red.), Roma, Società dell’Apostolato Cattolico, 2018, nr. 95, str. 29.
[3] Por. Todisco, dz. cyt., str. 197.
[4] Por. Cronologia, dz. cyt., nr. 98, str. 29.
[5] Por. Maggi Gino, “Il ‘Belvedere’ al Quirinale”, w: L’Osservazione Romano, 13 marzo 1981.
[6] Por. Kupka Jan, „San Vincenzo Pallotti e il Giubileo del 1825”, in: Apostolato Universale. Continuità e sviluppo, II (3/2000), str. 14.
[7] Por. Pallotti Vincenzo, Lettere [OCL] I, str. 218.
[8] Por. Cronologia, dz. cyt., nr. 100, str. 30.
[9] Tekst Pallottiego: Pallotti Vincenzo, Opere Complete [OOCC] V, str. 544-557. Bulla: Leone XII, Charitate Christi de Iubilaei extensione ad universum catholicum gregem, 25 dicembre 1825, in: Enchiridion delle encicliche, Lora Erminio – Simionati Rita (red.), I, Bologna, EDB, 1994, str. 1494-1525.
[10] Por. Frank Josef, Vinzenz Pallotti Gründer des Werkes vom Katholischen Apostolat, Friedberg bei Augsburg, Pallotti-Verlag, 1952, I, str. 293; Kupka, dz. cyt., str. 17.
[11] Por. OCL I, str. 212.
[12] Tamże, str. 214.
[13] OOCC X, str. 608.
[14] Por. Cronologia, dz. cyt., nr. 94, str. 29; Frank, dz. cyt., I, str. 141-142.
[15] OOCC X, str. 152.