Prowincja Chrystusa Króla

Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego - Warszawa
Okruchy pallotyńskiej historii (8)

Koherentny penitent Pallottiego

12 maja 1854 roku w Rzymie zmarł Luigi Lambruschini – barnabita, kardynał, penitent Wincentego Pallottiego oraz protektor Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego. Roberto Regoli podsumował jego postać słowami: „Polityka, rządy i wrażliwość religijna zmieniały się, a on pozostawał wierny sobie i swojej wizji Kościoła. W czasach zmian był człowiekiem stabilności […]. Jego nieugiętość nie przyniosła trwałych rezultatów politycznych, ale służyła jako podstawa przetrwania tamtego czasu. Lambruschini był człowiekiem koherentnym”.[1]
Emanuele Nicolò (imię Luigi przyjął jako kapłan) urodził się 16 maja 1776 roku w Sestri Levante. Dorastał w rodzinie o silnych tradycjach kapłańskich. W 1794 roku złożył śluby u barnabitów, a święcenia przyjął 1 stycznia 1799 roku. Po okresie pracy pedagogicznej w Bolonii i Maceracie powrócił do Rzymu, gdzie angażował się w obronę autorytetu papieskiego. Jego kariera kurialna nabrała tempa po 1814 roku; jako sekretarz Kongregacji ds. Nadzwyczajnych Spraw Kościelnych współtworzył m.in. konkordat z Neapolem (1818). W 1819 roku został arcybiskupem Genui, gdzie przez siedem lat reformował zakony i szkolnictwo duchowne. Choć śmierć Piusa VII w 1823 roku wstrzymała jego nominację kardynalską in pectore, w 1826 roku Leon XII mianował go nuncjuszem we Francji.[2]
Relacja z Pallottim datuje się na okres po powrocie kardynała do Rzymu.[3] Pierwszą wzmianką jest list Pallottiego z 12 stycznia 1836 roku[4] – dokładnie w dniu, w którym Lambruschini został Sekretarzem Stanu Grzegorza XVI. Już w czerwcu tego roku kardynał potwierdził, że nazwa „Apostolat Katolicki” odpowiada intencjom papieża.[5] Mimo późniejszych trudności formalnych dzieła, ich znajomość zacieśniała się; w 1839 roku Pallotti widział w nim idealnego kandydata na Kardynała Protektora.[6]
Jako protektor Lambruschini interweniował w 1842 roku u prezydenta kościoła Santo Spirito, blokując próbę usunięcia Pallottiego z funkcji rektora. W korespondencji dyplomatycznej podkreślał wówczas wyjątkową pobożność i szacunek, jakim don Vincenzo cieszył się w Rzymie.[7] W 1843 roku, dzięki poparciu Lambruschiniego (pełniącego też funkcję Ministra Obrony), Pallotti rozwinął duszpasterstwo wśród żołnierzy, co zaowocowało powierzeniem mu oficjalnej opieki nad jednostkami wojskowymi i chorymi w szpitalu Santo Spirito.[8]
Kardynał wspierał również starania o siedzibę dla wspólnoty. Choć przekazanie kościoła SS. Salvatore in Onda w 1844 roku wiązało się z trudnościami ze strony franciszkanów, interwencja Lambruschiniego okazała się skuteczna.[9] Tuż przed konklawe w 1846 roku Pallotti prosił go jeszcze o zatwierdzenie placówki w Toffia na nowicjat, jednak zmiana stolicy biskupiej kardynała i śmierć papieża uniemożliwiły finalizację sprawy.[10]
Niezwykle osobisty list Lambruschiniego do Pallottiego z 14 czerwca 1846 roku – napisany tuż przed wejściem na konklawe – ukazuje głębię ich relacji. Kardynał prosi w nim o modlitwę, nazywając Pallottiego „drogim Ojcem” i wyrażając lęk przed nadchodzącym wyborem: „Niech Bóg pomoże nam wszystkim rozpoznać papieża, którego On pragnie, abyśmy mogli wybrać go w jedności. Liczba [kandydatów] jest jednak wielka. Niech Maryja, nasza droga Matka Maryja, wspiera nas i będzie z nami. Ufam, że uczyni to ze względu na wagę i powagę sprawy, która musi zostać rozstrzygnięta. Ja jednak jestem smutny! Maryjo! Maryjo! Maryjo! – Niech Ona ratuje nas swoimi świętymi modlitwami. Kiedy Bóg zechce, opuszczę Wieczernik [konklawe] i powrócę, by ucałować te drogie mury! Ucałuję je wychodząc i ucałuję ponownie po powrocie. Za chwilę wchodzimy na konklawe![11]
Dramatyzm tej chwili podkreśla anegdota o rozmowie Lambruschiniego z kard. Micarą, który na pytanie o wynik elekcji odparł: „Jeśli Duch Święty będzie miał w tym swój udział, będzie to Mastai [Ferretti]; ale jeśli diabeł wsadzi w to swój ogon, to będziecie to wy albo ja”.[12] Pomimo początkowych szans na wybór (15 głosów spośród 50 w pierwszym głosowaniu), ostatecznie poparcie dla Lambruschiniego spadło w kolejnych turach, a papieżem został Mastai-Ferretti (Pius IX).
Lambruschini „powrócił, by ucałować drogie mury” Rzymu, jednak nie został mu już powierzony urząd Sekretarza Stanu. Ciesząc się coraz mniejszą popularnością, w lipcu 1848 roku przeniósł się do Civitavecchia. Tam, a także po powrocie do Rzymu jesienią tegoż roku, stawał się celem brutalnych ataków, które niekiedy przeradzały się w próby zamachu na jego życie. Ostatecznie, po zabójstwie Pellegrino Rossiego, ledwo uniknął pojmania w Palazzo della Consulta (według przekazów uciekł, ukrywając się w stajni) i schronił się w Neapolu u swoich współbraci barnabitów. W tym okresie (od czerwca 1847) pełnił w Kurii funkcje prefekta Kongregacji Obrzędów, Kongregacji Ceremoniału oraz Wicedziekana Kolegium Kardynalskiego. Przed śmiercią zdążył jeszcze zostać pierwszym świadkiem w procesie informacyjnym swojego spowiednika, Wincentego Pallottiego. Zgodnie z ostatnią wolą, spoczął w barnabickim kościele San Carlo ai Catinari w Rzymie, przed ołtarzem Matki Bożej Opatrzności. [13]
Dla rodziny pallotyńskiej jego rola nie zakończyła się wraz z odejściem świętego w 1850 roku; przeciwnie, to właśnie wtedy (według słów Vaccariego) stał się on – obok Elżbiety Sanny – głównym filarem, na którym oparło się osierocone dzieło. Udowodnił, że bycie „człowiekiem koherentnym” oznaczało w jego przypadku nie tyle polityczny konserwatyzm, ale przede wszystkim lojalność wobec duchowego dziedzictwa Pallottiego.
Dlatego zgodzić się należy ze słowami Francesco Mocci: „Niestety, zbyt wcześnie utraciliśmy oparcie w osobie kardynała Lambruschiniego. Ten, który z wielką mądrością wspierał Wincentego swym przewodnictwem, bez wątpienia pomagałby również jego następcom, gdyby tylko pozostał wśród żywych. Zamiast jednak ubolewać nad wyrokami losu, złóżmy Bogu dzięki za dar jego obecności. Gorąco go błagamy, aby z taką samą troską, jaką okazywał nam na ziemi, orędował za nami teraz w niebie, zasiadając u boku naszego Ojca Założyciela”.[14]

Ks. mgr lic. Piotr Bełczowski SAC – Pallotyński Instytut Historyczny

Foto: kard. Luigi Lambruschini – https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Cardinal_Luigi_Lambruschini.jpg

[1] Por. Regoli Roberto, Il cardinale Luigi Lambruschini tra Stato e Chiesa, w: “Barnabiti studi”, 28 (2011), str. 331.
[2] Por. Monsagrati Giuseppe, „LAMBRUSCHINI, Luigi„, w: Dizionario Biografico degli Italiani – Volume 63 (2004) 63 (2004).
[3] Por. Moccia Francesco, „Aloisius Card. Lambruschini”, w: OOCC VII, str. XIX.
[4] OCL II, l. 358, str. 91, nota 2.
[5] OOCC IV, str. 10-11.
[6] OCL III, l. 576, str. 81.
[7] OCL IV, str. 63, n. 2.
[8] OCL IV, str. VII-VIII; Cronologia della vita di San Vincenzo Pallotti, Istituto San Vincenzo Pallotti (red.), Roma, Società dell’Apostolato Cattolico, 2018, n. 267, str. 58-59.
[9] OCL IV, l. n. 981, pp. 251-252; Cronologia, dz. cyt., n. 261, str. 57.
[10] OCL V, l. 1255, str. 248-249; Moccia, dz. cyt., str. XXI.
[11] Por. Opere Complete. Lettere indirizzate a Pallotti [OCLAP], red. Jan Kupka, II, l. 327, str. 222-223 [tł. własne].
[12] List C. Alfieri D’Azeglio, 5 września 1846 – cyt. w: Monsagrati, dz. cyt.
[13] Por. Monsagrati, dz. cyt.
[14] Por. Moccia, dz. cyt., str. XXII.