Z życia nowicjatu (7) 2025/2026
W ostatnim czasie w Nowicjacie dużo się działo (ale nie, nikt nie odszedł). Był to czas niesamowitych emocji, ciekawych doświadczeń i chorób. Zacznijmy od początku… Najpierw przygotowywaliśmy się do świąt, ubieraliśmy choinki, rozwieszaliśmy lampki, aby dom napełnił się świątecznym nastrojem. Później tak jak wszyscy świętowaliśmy narodzenie naszego Pana Jezusa Chrystusa. To był wspaniały czas, który spędziliśmy z naszą domową wspólnotą, a także z naszymi gośćmi, rodzicami ks. Marcina i naszym prowincjałem ks. Waldemarem Pawlikiem SAC. Nasze świętowanie rozpoczęliśmy śpiewem Nieszporów, później łamaliśmy się opłatkiem i składaliśmy sobie nawzajem życzenia. Po wieczerzy odbyło się wspólne kolędowanie za klauzurą, a następnie tradycyjna Pasterka. Kolejne dni świąt spędzaliśmy w naszej wspólnocie, a także odwiedziliśmy siostry Klaryski.




Po tym wszystkim nastał czas, którego oczekiwaliśmy, czas wycieczki. 27 grudnia wyjechaliśmy do Radomia na niedzielę Nowicjacką. Był to czas wielu nowych doświadczeń, rozmów z ciekawymi ludźmi i nawiązywania nowych relacji. Przez cały dzień rozdawaliśmy gazety Apostoła Miłosierdzia Bożego i zbieraliśmy ofiary na Nowicjat. W międzyczasie mieliśmy przepiękne spotkanie ze Scholą Pallottiego, śpiewaliśmy razem kolędy, rozmawialiśmy, graliśmy w gry, i oczywiście jedliśmy ciasto, które młodzież przygotowała sama. Wieczorem tegoż dnia, pojechaliśmy na nocne zwiedzanie Radomia. Dziękujemy za gościnność ks. Rafałowi Czekalewskiemu SAC – rektorowi domu i proboszczowi parafii.


W poniedziałek pojechaliśmy do Jeziornej Osady, gdzie mieliśmy spędzić sylwestra. Oczywiście wizyta w tym miejscu związana była również ze zwiedzaniem Malborka i jego słynnego zamku. Wieczorem mieliśmy piękne spotkanie z o. Mateuszem karmelitą bosym, o. Dominikiem jezuitą i panią Irminą współtwórczynią kanału Cudo.Twórcy. Następnego dnia pojechaliśmy do Gdańska, gdzie spotkaliśmy naszego ulubionego kleryka Janka Moroza, który oprowadził nas po Katedrze Oliwskiej. Dalej poszliśmy zwiedzać starówkę Gdańska, po czym wróciliśmy do naszej bazy, gdzie spędziliśmy noc sylwestrową. W Nowy Rok weszliśmy, czuwając przed Najświętszym Sakramentem. W czwartek 1 stycznia, pojechaliśmy na spacer nad morze, w Sopocie, po którym pojechaliśmy na koncert organowy w Katedrze Oliwskiej. Następnego dnia wracając do Ząbkowic, zwiedziliśmy katedrę w Pelplinie. Jesteśmy wdzięczni ks. Łukaszowi Gołasiowi SAC, rektorowi wspólnoty w Jeziornej Osadzie, za jego gościnność, księdzu magistrowi, oraz wszystkim ludziom których spotkaliśmy w tym czasie, ale nie zdołaliśmy umieścić w tym artykule. Był to czas niezwykłych wrażeń i radości, które umocniły naszą wspólnotę. Do spotkania w następnym artykule.



Kln. Aleksander Harbowski














